piątek, 16 kwietnia 2010

Kroki w chmurach

najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy,
od których bieg życia każe nam odchodzić
- nieraz na zawsze


Marek Hłasko

Twarze, podróże, droga do domu; zapamiętać, upchnąć
w słowach i wysłać ósmego dnia. Paryż, Tel Awiw potem
Wiesbaden, pętla: pisanie tak samo wspaniale jak chlanie.
Potwór tym okrutniejszy, im niechciany, więc listy, telefony
Hania, Czaczkes, Esther, czyjeś ramiona, miłość?
Nie ufam niczemu, co ma pizdę i zna wartość pieniądza.

Zatęchła pościel, ryż, kac każdego dnia. W garści proszki
na sen. Nie mój, piękny kraj: zbierają śmieci, równo strzygą
trawniki. Można wszystko spisać na bibułce od papierosa.
Przeciąć drzewo i odczytać historie.
Podciąć żyły.

4 komentarze:

  1. napisane z polotem, nie mylić z samolotem. Nie są one w modzie ostatnio. Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję Wam, serdecznie pozdrawiam
    )))

    OdpowiedzUsuń